Kanonizacja Hiacynty i Franciszka – rodzeństwa pastuszków stanowiła centralny punkt papieskiej pielgrzymki w 100. rocznicę Objawień w Fatimie.

 

Centralne wydarzenia papieskiej wizyty w Fatimie.

Kanonizacja rodzeństwa pastuszków stanowiła centralny punkt papieskiej pielgrzymki i miała wyjątkowy charakter: odbyła się w miejscu objawień fatimskich, dokładnie w ich setną rocznicę. Co więcej, Franciszek i Hiacynta, są pierwszymi zaliczonymi w poczet świętych dziećmi, które nie są męczennikami. Postulatorka w ich procesie kanonizacyjnym podkreśla, że otwiera to nowy rozdział w refleksji Kościoła na temat świętości, dostępnej dla wszystkich – także dla dzieci.

Franciszek modlił się przy grobach świętego rodzeństwa w bazylice Matki Bożej Różańcowej. Powitał go tam najstarszy portugalski kapłan, mający niemal 105 lat ks. Joaquim Pereira da Cunha, pamiętający ze swego dzieciństwa czas objawień maryjnych. Następnie Papież przeszedł na plac przed sanktuarium, gdzie przewodniczył uroczystej Mszy kanonizacyjnej,  w której wzięły udział setki tysięcy pielgrzymów z całego świata. Wyjątkowe jest to, że formułę kanonizacyjną Ojciec Święty odmówił nie, jak to jest w zwyczaju po łacinie, tylko po portugalsku:

„Na chwałę Świętej i Nierozdzielnej Trójcy, dla wywyższenia katolickiej wiary i wzrostu chrześcijańskiego życia, na mocy władzy naszego Pana Jezusa Chrystusa i świętych Apostołów Piotra i Pawła, a także Naszej, po uprzednim dojrzałym namyśle, po licznych modlitwach i za radą wielu naszych Braci w biskupstwie orzekamy i stwierdzamy, że błogosławieni Franciszek Marto i Hiacynta Marto są świętymi i wpisujemy ich do katalogu świętych, polecając, aby odbierali oni cześć jako święci w całym Kościele. W imię Ojca, i Syna i Ducha Świętego”.

Słowa papieża zebrani przyjęli burzą oklasków.

W liturgii uczestniczył chłopiec z Brazylii, którego niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia uzdrowienie wybrano jako cud do kanonizacji. Lucas powrócił całkowicie do zdrowia po ciężkim urazie mózgu, którego doznał, gdy wypadł z okna podczas zabawy. Także dla wielu uczestniczących w liturgii pielgrzymów święci pastuszkowie są szczególnie bliscy, jak mówią – uczą się od nich, jak z Maryją wierni iść do Boga. Teraz liczą na to, że święte już rodzeństwo będzie jeszcze bardziej pomagać im na tej drodze.

W homilii Papież mówił o Maryi, która płaszczem Światła ogarnia nas wszystkich i prowadzi do Boga śpieszącego nam na ratunek. Po Komunii Franciszek przez długą chwilę adorował w milczeniu Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Następnie przybyłych do Fatimy chorych zawierzył Bogu, zapewniając, że są oni cennym skarbcem Kościoła i Bóg nigdy o nich nie zapomina. Po czym udzielił im błogosławieństwa. Przygotowano dla nich specjalny sektor pod dachem, gdzie zgromadziły się setki osób na wózkach inwalidzkich i noszach. Procesji eucharystycznej towarzyszyła przejmująca modlitwa zawierzenia odmawiana przez wiernych na placu.

„Kanonizacja Franciszka i Hiacynty były najważniejszym wydarzeniem 100-lecia Objawień. Nigdy ci tego nie zapomnimy” – mówił na zakończenie liturgii miejscowy ordynariusz dziękując Franciszkowi za to, że stał się pielgrzymem wśród pielgrzymów z 55 krajów, którzy obecni są teraz w Fatimie. „Cieszmy się, że czujesz się u nas u siebie w domu” – podkreślił bp António Augusto dos Santos Marto. I dodał: „Jesteś dla nas prorokiem pokoju, który jest w stanie obalić wszelkie mury i budować mosty. Pragniesz otworzyć drogi zgody, pokoju i nadziei. Dziękujemy Ojcze Święty!”. Całej liturgii eucharystycznej towarzyszyła figura Matki Bożej Fatimskiej, gdy ją procesyjnie odprowadzano do kaplicy Objawień zebrani pielgrzymi, a także Papież i kapłani, pozdrawiali ją powiewając białymi chusteczkami. Odjeżdżającego Franciszka żegnał głos dzwonów bazyliki fatimskiej. Po liturgii Ojciec Święty udał się na obiad do swej rezydencji. Bezpośrednio stamtąd pojedzie do bazy wojskowej Monte Reale skąd po prywatnej ceremonii pożegnania odleci do Rzymu.

„Kanonizacja pastuszków z Fatimy na pewno przyczyni się do jeszcze większego upowszechnienia orędzia płynącego z tego miejsca” – podkreśla towarzyszący Papieżowi, ks. Andrzej Majewski.

„Już choćby fakt, że Papież jest w Fatimie, że o Fatimie na nowo się zaczęło mówić, że Fatima znalazła ponownie w środku zainteresowania mediów w całym świecie, to stanowi jakąś wartość dodaną. A myślę, że ci, którzy zdobędą się na to i tutaj przybędą, nie odjadą stąd tacy sami, jak przyjechali” – powiedział ks. Majewski.

Odnosząc się do szeroko komentowanych wczorajszych słów Papieża o tym, że przybywa do Fatimy „jako pielgrzym w białej sutannie dyrektor programowy Radia Watykańskiego podkreślił, że: „Pielgrzym ubrany na biało to przecież wyraźny element tajemnicy fatimskiej. Te słowa nie mogły nie uderzyć, bo Maryja, objawiając się w Fatimie, mówiła przecież o Papieżu. My odczytujemy, że odnosiły się przede wszystkim do Jana Pawła II i dramatycznych wydarzeń z 1981 r. Ale już następny Papież, Benedykt XVI, kiedy tutaj przyjechał, powiedział, że tajemnica fatimska nie stanowi rzeczywistości zamkniętej. Stąd jest ona otwarta na wszystkich Papieży i coś nowego zawsze może nam powiedzieć” – wskazał ks. Majewski.

Na marginesie papieskiej pielgrzymki warto odnotować poranne spotkanie Franciszka z rodziną uchodźców z Bliskiego Wschodu. Papież rozmawiał z nimi w domu rekolekcyjnym Matki Bożej z Góry Karmel, który na czas pielgrzymka stał się jego domem. Ośmioosobowa rodzina obecnie mieszka w portugalskim mieście Batalha. Wszyscy są muzułmanami, czczą jednak Maryję jako matkę Jezusa Chrystusa, uznawanego w islamie za proroka. W 1954 r. uciekli z Palestyny do Iraku, potem do Syrii, a w końcu do Europy, łącznie z przeprawą przez Morze Śródziemne na włoską wyspę Lampedusa.

B. Zajączkowska, Fatima/ rv

 

 
Kanonizacja Hiacynty i Franciszka – rodzeństwa pastuszków stanowiła centralny punkt papieskiej pielgrzymki w 100. rocznicę Objawień w Fatimie.  

Related Posts

  • No Related Posts